piątek, 12 kwietnia 2013

w krzywym zwierciadle.




Za gruba. Za chuda.
Za niska. Za wysoka. Za krótkie włosy, za długie, kręcone, proste, cieńkie, w każdym razie nie takie.
Nogi? też nie dobrze. Stopy za duże lub za małe, a może w sam raz. Łydki nie takie, nie wspominając o udach na pewno za duże.
Brzuch za duży, obwisły, nie wyćwiczony nie taki. Piersi? małe, duże nie takie.
Nie wspominając o twarzy, która nie takie ma rysy, kolor oczu, odcień, piegi, naczynka, nos za duży lub za mały, broda wysunięta za bardzo lub w ogóle, nie taka.
Cała tak jakaś nie taka, albo tylko część.
Kobieta patrzy w lustro i zawsze znajdzie coś co jej w jej samej się nie podoba.
Nie ważne co, COŚ zawsze jest nie tak, że nie jest idealna.
A, która kobieta jest idealna? ta z okładki gazety, poprawiona z 1000 razy Photoshopem? ta z ekranów telewizji czy kina czy może graficznie poprawiona piękność w komputerze?
Ostatnio rozmawiałam z bliski mi Paniami na temat naszego wyglądu i urody. Wnioski?
Według innych jesteśmy bardziej atrakcyjne niż same sądzimy, przyjaciółka zauważy, że mamy ładne lśniące włosy, nie zauważy za dużych ud, grubych łydek czy za mało jędrnej pupy.

Nie jest to bez krytyczne zapatrzenie, ale obiektywne spostrzeżenie na nas same, na to jak bardzo jesteśmy atrakcyjne chociaż same w to nie wierzymy.
Z każdym dniem będzie teraz coraz cieplej, co spowoduje, że zaczniemy zrzucać z siebie coraz to więcej warstw ubraniowych, to i zapewne spowoduje wzrost naszego krytycyzmu, więc aby był on jak najmniejszy proponuję tak:
1) Wyłączyć telefon, włączyć relaksująca muzykę i poświęcić kilka godzin tylko i wyłącznie dla siebie, na pielęgnację swojego ciała,peeling, balsamowanie,masaż.
Maseczkę na buzię, relaksujący krem. Sen i relaks.
2)Przejrzenie letniej garderoby co się nie dopina powyżej 5 cm do oddania, sprzedaży albo wyrzucenia żeby się nie stresować.
Tym co brakuje te 5 cm odłożyć na półeczkę z napisem czerwiec, ponieważ mamy kwiecień do tego czasu powinnyśmy coś zrobić ze swoim ciałem, żeby się zmieścić w odłożone ubrania jak się nie uda to zrobimy to samo co z rzeczami dużo za małymi.
Przy okazji mamy miejsce na jakieś nowe nabytki.
3) Wyciągamy rower, rolki albo nasze dwie nogi i regularnie dotleniamy nasz organizm po tej długiej zimie, codziennie min 15 minut, gdzie się da idziemy na nogach i wdychamy dobre słoneczne powietrze.
4) Słuchamy komplementów i nie myślimy o sobie źle, a raz w tygodniu same sobie kupujmy kwiaty, całkiem malutkie albo ogromne :-) 
I pamiętamy,że lustra czasem kłamią, a prawdziwa uroda jest w naszej głowie.

2 komentarze:

  1. ech taka nasza natura kobieta,że wiecznie nie jesteśmy ze swojego wyglądu zadowolone:)
    ja póki co biegam, taki dodatek endorfin był mi potrzebny a jak przy okazji kilka cm zgubię wcale się nie obrażę:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się już nauczyłam cieszyć ze swojego wyglądu, jestem zadowolona, mam coraz mniej kompleksów - wystarczy to sobie tylko uświadomić, że jesteśmy piękne, jedyne, niepowtarzalne

    niestety w dobie "okładkowych piękności" jest to trudne... mamy spaczony obraz piękna, dużo facetów także szuka ideału na kształt miss świata - denerwuje mnie to, bo taki ideał zdarza się raz na milion, a to co mamy wokół to sztuczność, oszustwo i praca grafików komputerowych - a w rzeczywistości ta "piękna" kobieta w rzeczywistości jest zwykła, przecięta, taka jak większość

    a te, które są naprawdę piękne, idealne - mają kupę kompleksów, czuję się mało wartościowe itd.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis