wtorek, 31 marca 2015

Classic look.


W kalendarzu wiosna, a za oknem niestety deszcz, porywisty wiatr, szaro i bardzo jak dla mnie zimno.
Nastawiona na cieplejszą aurę postanowiłam trochę po zaklinać rzeczywistość i nosić się wiosennie. 
Wchodzą więc w grę dwie opcje albo pogoda się zmieni na dużo cieplejszą, albo będę chora.
 Co oczywiście mam nadzieję się nie stanie :-)
A, dziś propozycja na Świąteczne wieczorne wyjście.
Sukienka z czarną koronkową górą i delikatnym jasnym dołem od TOPMARKI, klasyczne, stabilne i ponadczasowe szpilki ze sklepu Kornecki, skórzana kurtka i torebka - mydelniczka.
Ciepłego wieczoru dla WAS :-)

niedziela, 29 marca 2015

Idealne szpilki na sezon wiosna/lato.

“Shoes are just a pedestal. What interests me is the power of the woman who wears them.” - Christian Louboutin

 Szpilki. 

Podstawowy element kobiecej garderoby - marzenie każdej małej i dużej dziewczynki.

Dodają pewności siebie, uroku, kobiecości i wzrostu.

Pasują absolutnie do wszystkiego :-) nic dziwnego potrafią podkręcić każdy nawet banalny strój. Odmieniły życie Kopciuszka, na ich punkcie obsesję miała Carrie Bradshaw, a Elvis Presley nawet na ich cześć śpiewał piosenkę.

Tak szpilki to absolutne MUST HAVE każdej dziewczyny :-)

Dlatego też należąc oczywiście do grupy kobiet które mówią, że pięknych szpilek nigdy dość, a i nowej torebki nie odmówię - zapraszam Was na mój subiektywny przegląd po najładniejszych, najmodniejszych i najbardziej kobiecych szpilkach na sezon wiosna - lato. 

Mam nadzieję, że Wam się spodobają.


Zestaw na 1

Krok w chmurach. 



1.Violabuty, 2.Violabuty, 3.FabioFabrizi, 4.Artbut, 5. Kornecki, 6. Baldowski, 7.Guepardo, 8. Kornecki, 9.DAMESKO


piątek, 27 marca 2015

Sprawa urzędowa - wpis na listę wyborców.

                                                                                                                                                                            źródło: www.alternatywy4.net


Urząd jaki jest każdy widzi, i to nie zależnie od tego jaki jest to rodzaj urzędu.
 Zwykle narzekamy na długie kolejki, brak profesjonalnej obsługi czy długi czas oczekiwania na efekt końcowy.
Niekiedy ja, albo osoby mi znane czujemy się jak bohaterowie filmów Pana Stanisława Bareji, bo zewsząd otaczają nas przepisy lub absurdalne urzędowe sytuacje.
Dlatego też postanowiłam, że co jakiś czas na blogu będę opisywać Wam sytuację tak zwaną z życia wziętą, która spotkała mnie lub kogoś mi znanego właśnie w urzędzie.
Sytuacje prawdziwe, autentyczne i niestety osadzone we współczesnych czasach.
Pokazujące, że nadal w niektórych miejscach panuje zasada - Patent Twój wróg, a dany urzędnik prace w danym urzędzie dostał na pewno nie dzięki swoim kwalifikacjom.
Sytuacje miejmy nadzieję wyjątkowe, dostarczające przynajmniej po czasie dawkę humoru.
Dziś mam dla Was sprawę, która dotyczyła mnie osobiście kilka miesięcy temu.
(na potrzeby wpisu nazwy miejscowości oraz dane osobowe zmienione)
 Sprawa wydawałaby się prosta.
Chciałam zostać wpisana na listę wyborców w miejscowości, w której mam zameldowanie czasowe.
Efekt końcowy na szczęście był pozytywny, ale finezja rozmowy z Panią urzędniczką na długo zapadła w mojej pamięci.
Ponieważ mamy rok wyborczy, być może kogoś z Was spotka podobna do mojej rozmowa :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis