środa, 6 marca 2013

Mam winnego.Słowo na literę - S.System.



System. Obecnie jedno z najmodniejszych słów. Bardzo mi się podoba. Dlaczego? bo jak coś nie działa, ktoś podjął złą decyzję,ktoś poniósł szkodę na zdrowiu lub życiu, wtedy jest tylko jeden winny -SYSTEM.

Według wilkipedii -System-System (obiekt fizyczny lub abstrakcyjny, w którym można wyodrębnić zespół lub zespoły elementów wzajemnie powiązanych w układy, realizujących jako całość funkcję nadrzędną lub zbiór takich funkcji (funkcjonalność).

Słodko-gorzkie słowo. Słodkie, bo za słowem system tak naprawdę nikogo nie ma, nie ma człowieka, zespołu czy grupy ludzi, nie można wskazać osoby odpowiedzialnej za działanie systemu.Wygodne to i usprawiedliwiające.
Gorzkie, bo osoby które skrzywdził system nie mają tak naprawdę kogo obwiniać o złe jego działanie, przerzucanie się odpowiedzialnością różnych instytucji, brak kompetencji, brak narzędzi to jest to co najczęściej słyszy osoba poszkodowana przez System.
Dla mnie System to labirynt, który budują Panowie w garniturach, Panie w garsonkach, na wysokich stanowiskach z jeszcze większą pensją, premią, nagrodą, bonem czy innym profitem. Podejmują decyzję, w którą stronę ma iść labirynt gdzie ustawić przeszkodę,gdzie będzie ściana, a gdzie sytuacja bez wyjścia, jak się najłatwiej w nim zgubić i nie za łatwo odszukać właściwą drogę.
Labirynt, który jest Systemem.
Jak trzeba się zgłosić po dobra, za te pomysły to doskonale wiedzą co gdzie jest i co trzeba zrobić aby owe profity otrzymać. Jeśli natomiast trzeba wziąć odpowiedzialność za decyzję które się podjęło, kiedy trzeba przyznać się do błędu to już niestety nic nie wiedzą, nie są tacy odpowiedzialni i w sumie to nawet nie wiedzą o co chodzi.
Po co był ten labirynt i dlaczego go budowali.
Jak planety w kosmosie krążą i krążą wokół ziemi, widzą ją wiedzą z której strony jest jaki kontynent, czerpią profity ze swojego miejsca w kosmosie, ale po co to wszystko nikt nie wie.
I tak się zastanawiam, wiem świat to nie idealny Raj, ale dlaczego ludzie nie mają w sobie nie wiem jak to nazwać, godności, odwagi cywilnej, żeby powiedzieć tak to moja wina,ja wziąłem pieniądze za budowę tego systemu, tych zasad czy procedur, które się nie sprawdziły są, złe i błędne i ja za to przepraszam.
Tak nie jest.
Ciężko z nim walczyć no, bo przecież tak naprawdę nie zna się wroga, poznać też się go nie da, bo jest tak skomplikowany jak fizyka kwantowa, zaakceptować też jakoś nie chce się, unikać? można próbować, ale przecież i tak kiedyś nas dopadnie.
To jak walczyć z system?
Systemem Makro?

Bo,w kontekście mikro systemu budowanie międzyludzkich więzi jest niezbędne, do pomocy w walce z system makro.
W systemie makro nie wiem co można zrobić, ale w mikro działam na rzecz budowania dobrych relacji, jak człowiek nie pomoże to kto, przecież nie system:-)

Ps. Wiosna przyszła :-) Może pomógł system?:-)))

5 komentarzy:

  1. Ciekawe przemyślenia, ale trochę smutne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam dla siebie lubię być Systemem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ouuu, trochę to zawikłane, ale puentę zrozumiałam - chyba :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe to.. ;)
    zapraszam na konkurs;)

    OdpowiedzUsuń
  5. do mnie system nie dotarł, bo wiosny nie widać...
    zawsze gdy coś idzie nie tak, coś się nie udaje - trzeba zwalić to na SYSTEM :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis