sobota, 30 sierpnia 2014

Nobody's perfect.

                                                                                                  źródło: www.pinterest.com


Pamiętacie film "Pół żartem pół serio"? oprócz boskiej MM, w mojej pamięci utkwiła finałowa scena z filmu, kiedy to ekscentryczny milioner dowiaduje się, że kobieta w której się zakochał nie dość, że nie da mu dzieci to jeszcze jest mężczyzną, niezrażony jednak tą informacją odpowiada - No cóż nikt nie jest doskonały :-)
No właśnie, a Kto jest?
Nie znam osoby, która uważałaby, że jest idealna, że ma perfekcyjną figurę, ciało.
Każdy z nas ma jakieś mankamenty czy wady.
No właśnie, a co jest wadą czy mankamentem, kto o tym zdecydował, że coś jest dobre, ładne i prawidłowe, a coś innego nie?
 Przecież każdy zakątek świata ma swój, różny ideał - boskiego ciała.
W Chinach są to małe stopy u kobiet, dlatego też już małym dziewczynkom bandażuje się stopy, i wkłada w małe niewygodne buciki, żeby tylko nie rosły większe, niż ustalona norma.


  
W jednej części Afryki, szczytem piękna są bransolety noszone na szyi przez kobiety, im więcej obręczy, dłuższa szyja tym kobieta wydaje się być atrakcyjniejsza.
Nie wspomnę już o rytualnym, spartańskim obrzędzie obrzezania kobiet w Somali, który niby ma na celu podniesienie atrakcyjności danej kobiety.
Co ciekawe wszystkie te "zabiegi" wykonywane są na kobietach, chyba w żadnym kraju nie ma kanonów piękna mężczyzny i sposobów, sprawiających im oczywisty ból, mający na celu podniesienie ich atrakcyjności.
Zastanawiam mnie to dlaczego to zawsze kobiety muszę dążyć do perfekcji?
dlaczego to one gdzieniegdzie zmuszane, a czasem z własnej woli dokonują na swoim ciele przeróżnych zabiegów, aby tylko wyglądać idealnie?
Dlaczego to na kobietach "ciąży" widmo być perfekcyjną w każdym calu?
 A, jakby tak odpuścić, chociaż troszkę, przeciwstawić się tej gonitwie za perfekcyjnym ciałem, życiem.
Nie chodzi mi o zaniedbanie się, ale o przyzwolenie sobie na bycie sobą.
Jeśli chodzi o ciało, jeśli nie masz takiego biustu jak chcesz, co z tego, być może masz super zgrabne nogi, piękne, lśniące włosy. Uda, łydki nie takie, to może masz piękny płaski brzuch i zdrową cerę.
Każda z nas jest piękna i niepowtarzalna, wystarczy tylko nie patrzeć na innych, i podkreślać swoje atuty, bo właśnie wtedy będziemy doskonałe dla samych siebie.

A, jeśli chodzi o życie ? 
Odłóżmy na bok bajki - o Perfekcyjnej Pani Domu.
Nie można mieć wszystkiego, idealne wysprzątanego domu, perfekcyjnego makijażu, fryzury, czasu wolnego, pracy i związku.
Pod koniec życia i tak nie będziemy pamiętać czy dywan był zawsze odkurzony, a przyprawy stały w równym rządku, tylko czy fajnie spędzaliśmy czas, czytając książkę czy oglądając film nawet przy brudnym talerzu w zlewie.
Pozwólmy sobie, na trochę luzu i dobre słowo, dla samej siebie.
Zamiast - jestem beznadziejna, bo nie zdążyłam, wyprać, posprzątać, kupić, zrobić...
Jestem fantastyczna, bo zrobiłam pranie, prasowanie i wyniosłam śmieci.
 Jestem fantastyczna, bo to przecież sprawa oczywista :-)
albo słynne - Jestem Zwycięzcom.
Przecież jesteś :-)))
Bo, perfekcjonizm to tylko hasło, słowo, które winno być traktowane elastycznie, tak aby było dostosowane do nas samych, a nie my do niego.

Dlatego też bądźcie nieperfekcyjnie -idealne :-)

Dobrej i idealnej soboty Wam więc życzę.

2 komentarze:

  1. Cześć!

    Świetny blog! Oby tak dalej:)

    Zajrzyj też do mnie: htttp://www.yntbctbq.blogspot.com

    xox

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie napisane :)
    Ja wymagam od siebie duzo, tak samo od innych. Ale, tak jak napisalam, nie mozna byc berfekcyjnym bez przerwy.
    <3 visit me soon on
    http://pearlinfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis