wtorek, 3 grudnia 2013

Kwestia wieku.

Kasia i ja bardzo lubimy spacerować. Podczas takich wyjść, omawiamy sprawy bieżące z życia celebrytów, a przy okazji i nasze. Jeden ze spacerów poświęciłyśmy kwestii wieku. Przyczynkiem do naszej rozmowy, była ciąża amerykańskiej aktorki Halle Berry (lat 46)
i komentarze na jedynym z plotkarskich portali, które pojawiły się pod artykułem informującym o drugiej ciąży aktorki. A to że za stara, że to patologia, wstydziła by się bo już babcią wypadałoby być w tym wieku a nie dzieci rodzić.Wybrałam te lżejsze opinie. Pamiętam też, jedną ze stylizacji Natalii Kukulskiej, bardzo fajną, kolorową, powiedziałabym zupełnie inną niż pozostałe prezentowane owego wieczoru. Komentarze pod nią, sprawiły, że otworzyłam oczy ze zdziwienia. Natalia, wtedy chyba 34 latka, była nazwana starą babą. Oniemiałam. No jak to stara baba, kobieta po trzydziestce, a nawet jeżeli stara to co?  Nie ma prawa do życia, szaleństwa, radości, kolorowych ubrań. 

Ma ubrać się na buro-szaro, pokornie czekać w kolejce do lekarza, jednocześnie narzekając na rząd, choroby i pogodę. Wracając do Halle Berry, to jej droga do macierzyństwa i dobrego związku była długa. Robiła karierę aktorską, potem miała szereg nieudanych związków. Koło 40-stki urodziła pierwsze dziecko. Zdrową i śliczną dziewczynkę.
Zastanawia mnie często, dlaczego dajemy prawo do wczesnego zakładania rodziny, a późnego nie.

 źródło: www.gala.pl




Wiem, że są kwestie biologiczne, młoda matka ma więcej sił witalnych do biegania za maluchem i dbania o niego. Nikt jednak nie podnosi kwestii dojrzałości psychicznej, gotowości na rezygnację z siebie, przyjaciół, rozrywek. Czy nastolatka naprawdę wie, co ją czeka po urodzeniu dziecka. Sama jest jeszcze bardziej wyrośniętym dzieckiem, to w jaki sposób może stanowić oparcie dla swojego dziecka.
Starszy wiek niesie ze sobą mądrość, stabilizację finansową,  pogodzenie ze sprawami na które nie mamy wpływu. Umiejętność dostrzeżenia tego, co wartościowe i dobre.
Czy naprawdę bycie w ciąży w wieku 46 lat to patologia ? A w wieku 16 lat nie ?
Do szału doprowadza mnie słyszane bardzo często z ust cioć, koleżanek " w jej wieku nie wypada" i tutaj pojawia się cała litania tego, co nie wypada. Ubierać się w taki sposób, śmiać się tak głośno, kochać, romansować, czerpać radość z życia. Uwielbiam oglądać fajnie ubranych seniorów, aktywnych, uśmiechniętych, nie zgorzkniałych. Mających własne pasje i zainteresowania. Żyjących własnym życiem, dających sobie prawo do spełnienia. Nie wtopionych w dzieci bądź wnuczki. Niezależnych. Bardzo podoba mi się Sharon Stone, nie tylko piękna ale i inteligentna. W wieku 56 lat, nosi krótkie spódnice i ma w nosie co inni o tym pomyślą. W jednym z wywiadów powiedziała, że przestała się przejmować czy ktoś ją lubi czy nie. Żyje przede wszystkim dla siebie.

 źródło: www.starpulse.com

W Polsce niestety to rzadkość. Nie przekonuje mnie stwierdzenie, że jest to kwestia finansów, bo przecież tyle rzeczy można robić za przysłowiowych parę groszy. Wydaje mi się, że jest to kwestia naszej mentalności, izolowania się, czarnowidztwa.  Parę razy obejrzałam serial "Przepis na życie", nie wiem dokładnie o co tam chodzi, ale uderzyło mnie jak pokazane jest starsze pokolenie. Zupełnie inaczej niż w "M jak miłość", gdzie rola seniorów sprowadza się do pilnowania dzieci i przygotowania posiłków, tudzież martwienia się o całą rodzinę. W serialu TVN-nowskim przedstawiono pokolenie 50+,
 jako kolorową grupę ludzi żyjących własnym życiem. No właśnie- żyjącą nie wegetującą.
Więc żyjmy i dajmy żyć innym. Może to, co dla nas jest dobre, niekoniecznie jest dobre dla innych. A wiek to jedynie cyferki, do których nie należy przykładać zbytniej uwagi.


Iris Apfel- 91 lat

                                                                        źródło: www.theenglishroom.biz

19 komentarzy:

  1. Świetny artykuł! Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, tym bardziej, że sama "młódką" już nie jestem i dlatego wyraźniej widzę w jaki sposób próbuje się zaszufladkować w Polsce "starą babę". Gotowanie, zajmowanie się domem, troska o rodzinę, stateczny wygląd, najlepiej za dużo się nie śmiać i nie żartować, bo w pewnym wieku ble ble ble. Na szczęście nie wszystkie dają się skoszarować i mimo gderania jeszcze starszego pokolenia - pozostają roześmiane, kolorowe i młode duchem :) I takich jest coraz więcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak mawiała moja babcia swój wiek już mam i w pewnym momencie, zauważyłam ze sama dałam się wciągnąć w myślenie w tym wieku nie wypada. Chciałam coś robić, ale się bałam. Jednak rozmowa z życzliwą mi osobą, pokazała że sama sobie stawiam kłody. Bo dlaczego inni mają decydować o moim życiu.
    Tak więc ja wieku 80 lat to Iris ( jak dożyję ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iris jest superowa :) Taką starszą panią mogę być. A tak na marginesie, jak słyszę rzucane w rozmowach hasło "stara baba" już na trzydziestolatki, to słabnę. A najczęściej wypowiadają je ci wszyscy przystojniacy z brzuchem wylewającym się ze spodni i przerzedzającymi się włosami, których bym nawet kijem nie dotknęła, błeee.

      Usuń
  3. No tak bo dla nich "prawdziwe kobiety" mają po 15-16 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kto to jest ta Iris, już ją kocham i podziwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Amerykanka, bizneswoman :) ukończyła historię sztuki. Udziela konsultacji związanych z własnym stylem.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo dobrze i mądrze napisane, w pełni się z Tobą zgadzam!
    wg mnie wiek nie jest żadną przeszkodą!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana swietnie to podumowalas, fajnie sie czytalo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aschaaa bardzo dziękuje )

    Fajnie, że nas odwiedzasz !

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy lubisz tagi, ale może chociaż Mikołaja i listę wymarzonych prezentów lubisz robić? Jeśli tak, to zajrzyj do mnie, bo Cię otagowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne kobiety. :)) podoba mi się to co napisałaś Magdo.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja żeby nie było tak słodko to pozwolę sobie nie zgodzić się z kilkoma sprawami. Piszesz, ze ciąża w wieku 46 lat to „dojrzałe macierzyństwo”. Nie nazwałabym tego patologią, ale lubię nazywać rzeczy po imieniu, to ciąża ryzykowna. Niestety natura jest nieubłagana i nie trzeba tutaj głębokiej wiedzy medycznej żeby stwierdzić że późne macierzyństwo obarczone jest dużo większym ryzykiem wszelkiego rodzaju wad genetycznych (zespół Downa itp.). Decydując się na dziecko w tym wieku trzeba mieć tego świadomość. Czy to się komuś podoba czy nie, medyczne dane mówią, że najlepszy wiek na rodzenie dzieci to 18-25 lat. Nie krytykuje kobiet, które świadomie odkładają urodzenie dziecka na „później”, tj. np. po 30-stce, ale wydaje mi się, że zdawanie sobie sprawy z ryzyka i problemów z zajściem w ciążę w późniejszym wieku jest dla mnie właśnie oznaką dojrzałości kobiety. Stąd ma też problem z promowaniem, teraz modnego, tzw. „dojrzałego macierzyństwa” pomijając ww. kwestie. Nikt tez nie mówi (przynajmniej ja się z tym nie spotkałam), że ciąża w wieku 15-16 lat to nie patologia. Poza tym nie okłamujmy się też, że kobieta w wieku 60 lat (Halle Berry za 13 lat) nie ma już tylu sił, aby udźwignąć wychowanie 13-letniej nastolatki/latka. Co oczywiście nie przesądza, ze może być dobrą matką (lepszą od nie jednaj 40-letniej matki).
    Zdziwiły mnie też zachwyty nad pokoleniem 50+ w serialu Przepis na życie. Widziałam kilka odcinków i ukazanie życia tych ludzi w serialu miało tyle wspólnego z rzeczywistością co w serial Moda na sukces W Polsce może 5% ludzi w tym wieku są w stanie sobie pozwolić na życie w takim standardzie i takim trybem życia. Oczywiście jestem jak najbardziej za tym, aby ludzie na tzw. emeryturze żyli pełnią życia, mieli hobby itd., ale prawda jest brutalna – nie w tym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz dziecko z zespołem Downa, można urodzić w wieku 26 lat nie tylko w wieku 46. Mój ojciec jest synem 45 latki, jest zdrowy i sprawny intelektualnie.
    Niczego nie promuję, nie widzę siebie w roli mędrca, który mówi innym co mają robić. Bardziej chodzi mi o negatywne reakcje na fakt zajścia w ciąże po 40. Społeczny ostracyzm. Halle w wieku 60 lat będzie miała, tak jak pewnie teraz ma sztab nianiek do pomocy, jej dzieci będą miały zapewniony byt i edukację najlepszym poziomie. Chcę też zauważyć, że dzieci mają ojców, czyli odpowiedzialność ponoszą rodzice wspólnie. Co do serialu, tak jak napisałam widziałam fragment i to on mi się podobał.

    pozdrawiam i dziękuje za ciekawy komentarz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że 26-latka może urodzić chore dziecko, ale ja napisałam, że ryzyko wad znacznie wzrasta wraz z wiekiem matki (nie będę tutaj już przytaczać naukowych danych). Szczerze mówiąc nie zauważyłam w moim środowisku czy nawet w mediach tego ostracyzmu dot. póznego macierzyństwa o którym piszesz. Jasne, myślę że dzieciom Halle niczego nie zabraknie, pytanie tylko czy wychowywanie przez nianie to dobra droga (ale to juz temat do kolejnej dyskusji:)
      Oby więcej takich dyskusji bardziej merytorycznych i kulturalnych na tym i innych forach - do czego zachęcam:)pozdrawiam

      Usuń
  13. Również pozdrawiam i dziękuje za wizyty.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Starszy wiek niesie za sobą mądrość..." niestety ale to najbardziej błędne myślenie jeśli chodzi o kwestie macierzyństwa. Do macierzyństwa trzeba dojrzeć wedle własnego tzw odpowiedniego czasu. Wiek ma tu niewiele do powiedzenia bo sa dobre i złe matki i te starsze i te młode. Znam kobiety które zostały matkami 35+ co nie nadają się na nie kompletnie. I znam młode od których nie jedna dojrzała mama może brać przykład. Macierzyństwo to kwestia indywidualna z która wiek niewiele ma wspólnego. Tak są przypadki gdzie młode dziewczyny 16nastki rodzą dzieci ,ale to nie wyklucza faktu ,że mogą być dobrymi matkami. Generalizowanie jest totalnie nie na miejscu. A co do ciąży 40+ to każdy ma swój rozum. Natury nie oszukamy kobieta z wiekiem traci coś i choćby nie wiem jak próbowała się zapierać to jej organizm nie da 100% tego co u młodszej choćby 30+ Jedna kobieta w moim otoczeniu poraz czwarty straciła ciąże ,przyczyny mogą być rożne no nie ,ale ona ma 42lata...Zapominamy chyba że między 45 a 50 rokiem życia kobiety przechodzą menopauze. Tak wiec czy to bardzo późne maciezynstwo aby napewno jest dobre? Sama świadomie nie zdecyduje się na ciąże po 40stce ryzyko jest zbyt wielkie ,a ewentualne kłopoty były by moją winą bo natura jest nieubłagana. Niema jednej recepty na życie dla wszystkich ...to tak na zakończenie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się że nie ma jednej recepty na życie, dla wszystkich. Jeżeli wyszło, ze generalizację to nie było moją intencją.
    Tak jak napisałaś jest to kwestia indywidualna. Pewnie nie wyraziłam, się zbyt jasno. Nie chciałam robić zbyt długiego tekstu. Jest natura, jest menopauza, ale jestem za wolnym wyborem. Jeżeli ktoś świadomie, podejmuje decyzje o macierzyństwie 40+ to pozwólmy mu na to. Tylko o to mi chodzi. Nie opluwajmy, nie demonizujmy. Pewnie w idealnym świecie, każda z nas znajdowałaby kandydata na ojca dziecka mając 23 lata, zachodziła w ciąże mając 25. Równocześnie miałaby dobrą prace i mieszkanie bez kredytu. Ale jest jak jest.Rzeczywistość trochę odbiega od marzeń.

    pozdrawiam i dziękuje za komentarz i wizytę

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis