piątek, 27 grudnia 2013

Po Świąteczne oczyszczanie :-)

                                                                                                                                                  źródło: www.google.pl


Ręka do góry, kto dziś nie czuje się jak Kot w butach ze Shreka oglądając się w lustrze?
Ja na pewno ręki nie podniosę.
Trzy dni praktycznie non stop przy stole na krześle, czasami zamienionym na wygodniejszą kanapę czy fotel, ale nie z pustymi rękami czy buzią tylko z ciastem, albo owockiem w ostateczności ze świąteczną potrawą.
Pałaszowaną ze smakiem :-)
Sukienka elegancka, wąska z Wigilii zamieniona w pierwszy dzień Świąt na luźniejszą co by więcej do brzuszka się zmieściło.
Czego efektem jest pełny brzuszek i na pewno ze 3 kg więcej (-:
Ale, nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Mam na szczęście swoje sposoby na przywrócenie poprzedniej wagi i odciążenie trochę żołądka.
Być może nie są odkrywcze, ale na pewno skuteczne.

  
Po pierwsze każdego wieczoru biorę kubek, wsypuję do niego dwie duże płaskie łyżki siemienia lnianego zalewam wrzątkiem i po jakiś 10 minutach wypijam wodę, a ziarenka zjadam.
Po takim napoju przemiana materii lepsza i żołądek nie jest taki obolały.
Dodatkowym plusem jest to, że tak po 3-4 tygodniach regularnego spożywania siemienia skóra staje się mniej wysuszona i elastyczna.
Piję siemię od jakiegoś czasu i zauważyłam, że waga sama po nim spada, może nie jakoś gwałtownie, ale pomalutku leci w dól.
Więc może na wiosnę będzie już całkiem satysfakcjonująca :-)
Po drugie piję dużo wody z cytryną.
W ciągu dnia plasterek cytryny, woda mineralna, plus trochę wrzątku, żeby napój był ciepły. Piję, po posiłku, przed posiłkiem w wolnej chwili kiedy tylko mam okazję.
Woda z cytryną wspaniale oczyszcza organizm, gasi pragnienie i jest praktycznie bez żadnej kalorii.

Po trzecie mam w planach dzień jogurtowo- maślankowy.
Na śniadanie jogurt z płatkami, orzechami, rodzynkami i łyżką miodu.
Na obiad jogurt z bananem i kwi, a na kolację maślanka z mrożonymi truskawkami, otrębami pszennymi i owsianymi.
Po takim dniu samopoczucie o niebo lżejsze.

Po czwarte kolejna banalna sprawa - ruch.
Pogoda dopisuje jak na tę porę roku jest bardzo ciepło więc na spacer spokojnie można się wybrać, ja wczoraj i dziś zaliczyłam po godzince marszu.
Mózg dotleniony, mięśnie rozruszane i samopoczucie lepsze.
W sumie to na tyle moich sposobów na oczyszczenie organzimu :-)

Uważam, że nie ma co się forsować i przesadzać z nie jedzeniem czy ruchem :-)
Szczególnie jeśli tak jak ja macie jeszcze w spiżarni smakowite ciasta, ciasteczka czy czekoladki, które przecież nie mogą się zmarnować czy zepsuć i trzeba je zjeść.
Ja polecam ich konsumpcję najpóźniej do godziny 17, żeby jeszcze organizm miał szansę je strawić, a na kolację siemię lub wodę i po kilku dniach forma powinna wrócić do normy.  
 A, tak w ogóle to moim zdaniem życie jest zbyt krótkie, żeby cały czas stać na wadze :-)

5 komentarzy:

  1. Cenne wskazówki :)
    Pozdrawiam poświątecznie :)
    ania f

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proste i do zrobienia :-)
      Pozdrawiam i zapraszam do MUSZKI.

      Usuń
  2. Kasia ja się zgłaszam, ale pewnie dlatego, że od jakiegoś czasu mniej święta spędzam przy stole typowo świątecznym. A co do żywienia: Siemię lniane w postaci mielonej można kupić w aptece i na czczo podobno działa cuda, już nie chodzi o odchudzanie, ale oczyszczanie organizmu, Tylko powinno się miesiąc codziennie i potem miesiąc przerwy. czasem sobie robię taką kurację, ale ostatnio motywacji brakło. Woda super. Zdecydowanie polecam jak Ty i popieram, lepsza niż najlepszy najdroższy krem nawilżający, niestety ostatnio się w tym zaniedbuję, ale jak był czas, że piłam jak Ty co chwilę, najlepiej, 2 litry dziennie to nigdy nie miałam lepszej cery. śniadanie Twoje jemy w domu kilka razy w tygodniu. Tylko płatki polecam zwykłe owsiane, niekoniecznie miód do tego, proponuję łyżkę naturalnego kakao (nie trzeba go gotować) a też niekaloryczne i ma dużo magnezu i jogurt oczywiście naturalny. bużka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) z Nowym Rokiem możesz postanowić, że woda systematycznie będzie się pojawiać w menu :-) zdrowie i odżywianie najważniejsze choćby nie wiem co się w życiu działo. Bo potem do problemów które się dołączają jeszcze zdrowotne.

      Usuń

  3. would you like to follow each other on Facebook, GFC, G+ and Bloglovin? if you do, just follow me and let me know on my blog. I'll follow you right back!

    vivianista.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis