poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bucket list :-)





Mam nadzieję, że widzieliście film "Choć goni nas czas" z genialnym Jackiem Nicholsonem oraz Morganem Freemanem, jeśli nie to gorąco polecam dziś leci na TVN7 o godzinie 20:00.
Film opowiada o dwóch mężczyznach chorych na raka. Jednak dla mnie głównym motywem tego filmu nie jest choroba, a pewna lista. Żółta karta zapisana różnymi punktami.
Lista którą najpierw jeden z bohaterów tworzy,a następnie drugi dopisuje do niej swoje punkty. Jest to lista - marzeń, rzeczy, które chcieliby zrobić przed śmiercią.
Ponieważ ich limit życia jest bardzo ograniczony chorobą, starają się wszystkie te rzeczy z listy zrealizować w jak najkrótszym czasie. Czasie, który im pozostał.
Ich marzenia z listy są różne od wymagających nakładów finansowych, co akurat umożliwia im status materialny jednego z nich, po tak prozaiczne jak szczery, śmiech do łez.
Bohaterowie zaczynają więc realizować listę punkt po punkcie.
Oglądając ten film przypomniałam sobie, jak mój pradziadziuś dawno temu jak już skończył 92 lata, zmęczony życiem, miał takie marzenie, żeby zobaczyć swój dom rodzinny w którym się wychował jako dziecko. Tak też się stało zabraliśmy go do tego domu, a dziadek spokojnie dwa miesiące później odszedł. Zrealizował jakiś być może ostatni punkt ze swojej listy. Listy zapewne nie spisanej gdzieś na kartce, ale zapisanej w głowie.
Tak sobie więc myślę, że dobrze jest mieć taką listę.
Nawet ostatnio na spotkaniu z pewną Uroczą Panią K. zrobiłyśmy też pewną bardzo prywatną listę, do zrealizowania i na pewno na długo do zapamiętania :-)

Jest to lista naszych marzeń, z niestety małą szansą na realizację choć oczywiście cały czas w nią wierzymy i będziemy wierzyć.
Bo, jest tego warta :-)
Fajnie jest więc stworzyć listę rzeczy bardziej realnych i do zrobienia, może nie tu i teraz, ale w życiu. Nie musi być na niej miliona pozycji wystarczy z 10, zawsze przecież można dopisywać kolejne punkty. Rzeczy do zrobienia w życiu, które dadzą nam radość, przez które poczujemy się szczęśliwi, rzeczy o których marzymy i na myśl, których od razu lepiej się czujemy.
Rzeczy, które nawet zrealizowane już jako wspomnienie będę wywoływać uśmiech na naszej buzi.
Od najprostszych rzeczy jak na przykład wypisał bohater filmu pomocy zupełnie obcej osobie, po na przykład lot motolotnią, co ja akurat z dumą mogę odhaczyć z mojej listy, bo już leciałam co szczerze polecam i zachwalam:-) przeżycie ogromne, emocje nie do opisania tak jak i adrenalina i wspomnienia.
Więc dziś dopisują do swojej listy kolejne punkty: zobaczyć o świcie Nowy Jork i założyć żółte szorty, a Was zachęcam do zrobienia swojej listy.
Listy która, będzie Wam towarzyszyć przez miesiące czy lata, a każdy dopisany zrealizowany punkt będzie wywoływał uśmiech na Waszej twarzy, a kiedyś stanie się pamiątką fajnie przeżytego i spełnionego życia :-)
  

6 komentarzy:

  1. mi juz dawno chodzi po glowie zrobienie takiej listy, bo tak na zycie patrzac z boku, lecimy za tlumem, nie realizujac swoich marzen, a puzniej juz jest za puzno...

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno dzisiaj obejrzę :), a taka lista to świetny pomysł na zrealizowanie marzeń, któe boismy sie zrealizować, warto czasem zrobić taką listę rzeczy, o których naprawdę marzymy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz lekkie, fajne pióro. Z przyjemnością czytam Twoje notki.
    Pozdrawiam,
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas leci nieubłaganie a z każdym rokiem coraz szybciej ( hah piszę jak starsza Pani;) Trzeba działać i realizować plany;)
    Pozdrawiam



    http://joannok.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam taką listę; długa jest okropnie.
    Myślę sobie jednak, że dużo rzeczy się spełnia, trzeba tylko wierzyć.
    Marzę o wyjeździe do Peru i zrobieniu własnego filmu. Może kiedyś....

    Życzę wszystkim sukcesów!!!!!

    Maja

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis