wtorek, 15 stycznia 2013

syzyfowa praca.


Syzyfowa Praca.
Według Wikipedii:
Współcześnie określenie „syzyfowa praca” oznacza ciężką, bezcelową pracę, nie mającą końca, z góry skazaną na niepowodzenie.
I taką pracę wykonują w większości kobiety, ze swoim ciałem. Po licznych rozmowach i nie zliczonych pomysłach, wnioski są takie:
Praca nad sobą w sensie nad swoim ciałem i twarzą jest pracę bez końca.Jest pracą za bardzo małe wynagrodzenie lub też wcale, jest pracą którą trzeba wykonać, żeby jako tako funkcjonować w otaczającym nas świecie. Odpuszczenie sobie tej pracy skutkuje, zdwojoną pracą w innym terminie.
Kiedy kobieta zabiera się do tej ciężkiej pracy wygląda tak:



Tak od podstaw to ze 3-4 godziny są wyrwane z życiorysu (-: Zaczynamy od stópek, wiadomo zadbane muszą być, kolor na paznokciach tez fajnie wygląda- chociaż ja tu przyznaję się bez bicia za ten temat się nie zabieram sama, tylko raz w miesiącu idę do Pani kosmetyczki i ona zajmuje się moimi stopami.
Potem bierzemy się za ciało, całe nie całe, ale roboty co niemiara. Piling, golenie i balsamowanie, pół biedy jak jednym balsamem, ale przecież i tu można sobie utrudnić życie. Osobny balsam do ujędrniania tego i owego, osobny do walki ze skórką pomarańczową- swoją drogą parę dekad temu nikt nie wiedział co to jest, niezauważał i nie walczył z nią, a teraz niby każdy ją ma i widzi?! 
Kolejny krem na wyrównanie koloru. Osobny krem do ud, brzucha, piersi i dekoltu, ale dla mnie to już za wysoki stopień wtajemniczenia więc ograniczam się do jednego balsamu, maksimum dwóch co i tak uważam, że łatwe nie jest.
Teraz dłonie,wiadomo wizytówka nasza, znowu wycinanie, skracanie, piłowanie paznokci i może kolor?
Człowiek już zmęczony, a tu nie koniec pracy zabieramy się za twarz i tutaj w zależności od prawdziwych czy wymyślonych problemów, podstawa pracy jest taka sama, piling, maseczka, kremy, osobny oczywiście pod oczy inny do całej twarzy.
Jak gdzieś wychodzimy to i podkład i puder bierze udział w całej tej zabawie, a i cieniem nie można na oku pogardzić i kreską i oczywiście tuszem do rzęs,a żeby policzki rumiane były to i różem można sypnąć, a na zwięczenie dzieła usta pokryć czymś trzeba tutaj wybór bardzo szeroki bo i szminka i błyszczyk dadzą radę.
Kiedy już uśmiechamy się z radości, że dochodzimy ku końcowi włosy na naszej drodze stoją, i to czasem dosłownie:-)
 Poza podstawowym umyciem i wysuszeniem, czesanie, modelowanie i układanie w zależności od potrzeb nas czeka.
Nie wspomnę już o kosztach całej tej operacji, którą kiedyś chciałam podliczyć i wyszło mi, że kwota ta przyprawia mnie o zawrót głowy, bo sama "twarz" kosztuje ok 1000 zł a gdzie reszta ja pytam?
Jeszcze, żeby człowiek patrząc w lustro wyglądał tak :
Fajnie by było,żeby zamiast kociaka super kotem być :-)

Niestety nie jest to praca która już stałe efekty da. Bo, za kilka dni większość tych operacji trzeba powtarzać będzie, a nie które nawet codziennie.
A tyczy się to tylko i wyłącznie pielęgnacji.
Taka to kobieca praca bez końca:-) Nawet jeśli ograniczymy się do absolutnego minimum, czyli mycia i ewentualnie czesania czy tylko na niektóre części ciała kremu nakładania to i tak efektu oszałamiającego nie uzyskamy :-)

4 komentarze:

  1. cudowne koty Kocie :)) lew to mój faworyt :) wrr....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyny minus z Lwami jest tylko taki, że mogą Kogoś pożreć :-)

      Usuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis