niedziela, 13 stycznia 2013

jasny dodatek.


Dziś wracam do mojego ulubionego tematu. Torebki :-)
Mam ich trochę i bardzo lubię, każdego dnia z inną gdzieś wyjść. Co prawda męczące jest to przepakowywanie, ale i na to znalazłam sposób, po prostu jak wracam wyciągam wszystko z danej torebki na szafkę na buty, a rano prawie, że jednym ruchem ręki wszystko jest w innej torebce:-)
Staram się torebek nie dzielić, ale ze względu na pory roku niestety muszą być jakoś rozdzielone, no bo przecież wiklinowy koszyk nie za bardzo pasuje do kurtki puchowej?
Więc dziś na przekór widokowi na zewnątrz- torebki jasne i neutralne to znaczy dla mnie cało roczne.























A, ta oto poniżej zakupiona w Paryżu na jednej z jego głównych ulic, przypomina mi mój pobyt w tym mieście, kiedy to kupowałam sobie długą bagietkę i sery, siadałam na ławce pod Katedrą Notre Dame,świeciło słonko,a ja zajadałam się i uśmiechałam z radości:-)





Tęsknię za Paryżem...
szczególnie jak tak zimowo za oknem, a mnie przeziębienie bardzo męczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis