niedziela, 26 kwietnia 2015

Sylwia Wiesenberg-Tonique.

O Sylwii Wiesenberg i jej metodzie słyszałam ponad rok temu. Jednak gdy obiło mi się o ucho, że jej treningi trwają ponad godzinę, pomyślałam, że to musi być jakieś szaleństwo. 
Zresztą wtedy nie widziałam jej płyt w żadnym sklepie.
W tym roku w marcowym Shape pojawiła się płyta "Tonique" jako dodatek. Jakiś czas zastanawiałam się nad jej zakupem, bo mam prawie wszystkie Ewy, dużo płyt Jillian i parę płyt z ćwiczeniami Tomka Choińskiego.
No i odstarszający jest czas trwania treningu 78 minut:).
Ale postanowiłam, że spróbuje czegoś nowego.


Sama Sylwia jest bardzo ciekawą osobą. Urodziła się w Polsce, w wieku 17 lat wyjechała z kraju do Australii, gdzie studiowała dwa kierunki: komunikację i italianistykę. Następnie wyjechała do Nowego Yorku. Robiła karierę w branży finansowej. 
"Tonique" powstał po urodzeniu pierwszego dziecka trenerki.
Sylwia chciała wrócić do formy i stwierdziła, że fitness to jest właśnie to, co chce robić w życiu.
W jednym z wywiadów mówiła, że zmiana ścieżki zawodowej nie spotkała się z entuzjazem najbliżeszgo otoczenia, ale Sylwia czuła, że to jest to.

 żródło:/www.facebook.com/pages/Tonique-Fitness-by-Sylwia-Wiesenberg

Tak jak napisałam na wstępię cały trening trwa około 80 minut.
 W programie nie ma przewidzianych przerw. Ja robię parominutowe przerwy, co jakiś czas.
Chociaż jestem osobą aktywną fizycznie od zawsze, dzisiaj po raz pierwszy udało mi się przćwiczyć całe 80 minut.
Trening moim zdaniem, nie jest dla każdego.
Na pewno nie jest odpowiedni dla osób początkujacych, chociaż same ćwiczenia nie są trudne, to jednak tempo i ilość powtórzeń sprawia, że jest ciężko.
Na jedną nogę nie robimy 20 wymachów, ale 50-60.
Na płycie jest napisane, że jest to trening na pośladki, nogi i brzuch.
Ja bym jeszcze dodała ramiona, bo jest dużo pompek i ćwiczeń z hantlami.
Na plus treningu muszę zaliczyć dymaniczną muzykę, uśmięchniętą Sywlwię, która motywuje do pracy, oraz co chwilę pyta, czy aby nadal jesteśmy z nią (wie o co pytać).
Moim zdaniem, trochę za mało jest o technice ćwiczeń. Sylwia mówi, żeby napinać mięśnie brzucha, ale na tym koniec.
Jest to płyta przeznaczona do ćwiczen w domu, tak więc trzeba uważać, żeby nie zrobić sobie krzywdy.
Jako ciekawostkę dodam, że Syliwa ma program treningowy, który trwa 3,5 godziny.
Nazywa się "Ćwicz by żyć".
Ktoś chętny?:)


W trakcie treningu:


I po:


12 komentarzy:

  1. To nie dla mnie ja tam wolę iść na zumbę sentao,zwykłą i na godzinę na siłownię i wiem,że będę cały ten czas się ruszać a w domu to przerwy były by za długie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko no i super, ważne żeby się ruszać. Też kiedyś chodziłąm na zumbę, fajnie było miałam za ulicą ehh
      Niestet zamkneli. Na siłownie się nudzę...

      pozdrowienia z deszczowej stolicy!!

      Usuń
  2. O! Nigdy o niej nie słyszałam :) Ja po ciąży na pewno zacznę ćwiczyć :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia nie jest tak promowana jak inne trenerki, ale myślę że jest jak najbardziej godna polecenia. Chyba trening energy mat powstał z myślą o mamach.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Śliczna jest ta czerwona sukienka, a ty w niej wyglądasz cudnie
    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się,że sukienka świetna, ale na zdjęciu jest Sylwia nie ja.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Kupiłam tę płytkę z Shape, jednak jeszcze nie wykonywałam treningu :)
    www.kaskawsieci.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Daj znać jak skończysz jestem ciekawa jaka będzie twoja opinia no i trzymam kciuki. Niech moc będzie z Tobą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to nie wiem, czy dałabym radę przećwiczyć ciągiem 80 minut, także szacun :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja raz dalej raz nie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow 80 minut ćwiczeń. Podziwiam. Ja mam duży problem, żeby wytrwać ok 50 minut i to z przerwami, rozgrzewką i relaksem na końcu ;)
    Pozdrawiam Cię
    Ania.

    -------------
    http://london-lavender.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bywa różnie, ale trening czyni mistrzem. Z czasem jest lepiej. 50 minut to całkiem nieźle. Pozdrawiam

      Usuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis