środa, 3 lipca 2013

Back to the Future.

Wehikuł czasu mieć.
 Odbyć lub odbywać podróże w czasie chciałabym móc.



Jak bohaterowie filmów Ile waży koń trojański czy Powrót do przeszłości, który to film nie dość, że oddaje wspaniale ducha lat 80- tych to jeszcze daje nadzieję, na powrót do przeszłości i zmianę przyszłości i teraźniejszości :-) 



 Wypowiadając życzenie w przełomową noc albo w czasie burzy podróżując samochodem może udało by się cofnąć w czasie o kilka lub kilkanaście lat. 

Można by było zmienić co nieco w swoim życiu, podjąć inne decyzje, dokonać innego wyboru, właściwie inaczej pokierować swoim życiem, albo poprawić troszkę to obecne.
Już w przedszkolu można by pozmieniać to i owo, na przykład zakolegować się z tą dziewczynką co zawsze pierwsza podkradała nam najlepsze lalki, bo okazało się, że to wspaniała koleżanka, której za późno daliśmy szansę.  
W szkole lepiej było siedzieć z Asią, bo dobra z matematyki była, nie stresować się klasówkami z przedmiotów, które nas nie interesują, bo i tak dziś nic nie pamiętamy z chemii czy fizyki. Nie uczyć się na pamięć rodzajów gleb czy innych nazw nic nam teraz nie mówiących, a skupić się na przedmiotach które nam się podobały i ciekawiły.
Swoją drogą można by było zaproponować nauczycielom zmianę programu, jak mówiła moja koleżanka z Liceum, której matematyka była kula u nogi, że lepiej by się było pouczyć jak wypełnić Pita, obliczyać VATy, jak założyć własną firmę czy poznać przepisy dotyczące praw konsumentów, a nie jakimiś całkami się zajmować.
Gdyby można było podróżować w czasie z wiedzą w głowie, którą ma się teraz inne studia można by było wybrać, zawrzeć zupełnie inne znajomości, a toksycznych ludzi pozbyć się od razu, a nie czasami latami utrzymywać złe kontakty.
Można by było nie bać się zagadać interesującą nas osobę, a nie żałować, że się nic nie powiedziało, a może ta znajomość miała by pozytywny wpływ na nasze życie?
Wspaniale by było móc nie dopuścić do czyjeś choroby czy śmierci, poprzez wcześniejsze badania, ostrożniejszą jazdę samochodem czy w inny sposób zapobiec nieszczęściu.
Można by było dowolnie popełniać błędy, bo na szczęście zawsze istniała by możliwość powrotu do tego co było i wybrania innej drogi.
Fajnie, by było też wiedząc jakie teraz wynalazki ułatwiają nam życie samemu je dać ludzkości kilka lat wcześniej przy okazji zapewniając sobie sukces i bogactwo :-)
Nie zapominajmy o modzie, przecież podróżując w czasie można by było na przykład mamine białe szpilki schować głęboko w szafie i dziś wyciągnąc jak znalazł, nie dość, że modne i trendy to jeszcze vintage. 
Żakiety, czy bluzki ala Dynastia z napompowanymi rękawami, pochować w pudełka, dziś wyciągamy mała przeróbka guzików czy odprucia jednej małej poduszeczki i zadajemy szyku w trendzie sezonu.
Tak podróżować w czasie było by Bosko.
Jednak póki podróży nie ma, albo jeszcze nie są dostępne dla wszystkich wtajemniczonych, można oglądając filmy o tej tematyce, zrobić listę rzeczy które chcielibyśmy zmienić w naszym życiu i wprowadzić ją w życie od dziś.
Bo, jak mówi pewne powiedzenie- lepiej jest coś zrobić i żałować, niż żałować, że się nic nie zrobiło.
A, ubrania, które nosiłysmy jeszcze przed chwilką, a teraz nam się wydają passe oczyśćmy, ładnie poukładajmy i włóżmy do kartonów na strych czy na górę szafy kto wie kiedy znowu będą hitem sezonu i szczytem elegancji w której my bedziemy rządzić.
Fajnie przecież będzie mieć tak powiedzmy 86 lat usiąść sobie na ganku, w fotelu bujanym czy w innym wygodnym ciepłym miejscu i cofnąć się w czasie pamięcią do poprzednich lat i usmiechać do siebie na wspomnienie rzeczy, które może nie do końca były dobre, nie do końca wyszły, może nawet były lekko nie moralne, ale mieliśmy odwagę, żeby spróbować je zrobic i NIE ŻAŁUJEMY :-) 

1 komentarz:

  1. ja mam często takie myśli :) jak byłam młodsza chciałam się cofnąć o kilka lat (ale z bagażem wiedzy, który posiadam); wiele sytuacji rozegrałabym w inny sposób, uniknęła błędów, które popełniłam, pomogła wielu osobom, wiedział co się po prostu wydarzy itd.

    jednak zawsze mnie martwiło to, że jeśli spróbuję coś naprawić, zmienić, nadać temu inny bieg czy całe moje życie (późniejsze) się nie zmieni? być może niekorzystnie?

    zastanawia mnie czy jako osoba w podeszłym wieku będę chciała cofnąć czas, wrócić do lat młodzieńczych

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis