czwartek, 17 października 2013

Brudny zakazany temat.

Dziś kolejny post bez zdjęć.
Bez zdjęć, bo żadne zdjęcie nie jest w stanie pokazać czegoś tak okropnego, a te które są winny zostać zniszczone.
Od kilku tygodniu jest temat.
Temat, który nigdy nie powinien istnieć.
Niestety był,jest, ale miejmy nadzieję,chociaż to pewnie tylko marzenie,będzie.
Pedofilia.
Pedofilia wśród księży.
Oburza, szokuje, a także powoduje zniesmaczenie, ale są i tacy co biorą miotłę i zamiatają zakazany temat pod dywan, nabierają wody w usta kiedy są o zdanie w tej kwestii pytani, albo w ogóle udają, że sprawy nie ma.
Bo, jak tak można księdza o coś oskarżać?
No właśnie jak można?
Można, bo ksiądz to też człowiek.
Można, bo ksiądz też może być przestępcą, oprawcą, nieść zło, smutek, upokorzenie, ból i cierpienie, którego nic i nikt nie jest w stanie zagłuszyć.
Można i trzeba. 
Trzeba szczególnie piętnować i karać surowiej niż zwykłych obywateli.
Dlaczego?

  
Bo, ksiądz to zawód szczególnego zaufania społecznego, to domniemane powołanie. Powołanie do niesienia Słowa Bożego, miłości i dobroci.
Bo, to misja danego człowieka która ma się kojarzyć z samymi pozytywnymi rzeczami, bez strachu i obawy o własne życie czy zdrowie.
Przecież jeśli czyjeś dziecko bawi się na podwórku i rodzic zauważa, że kręci się wokół tego  miejsca obcy, podejrzanie wyglądający mężczyzna, zaraz stara się chronić swoje dziecko, zabiera je z tego miejsca, a nie pcha w ramiona podejrzanego.
A, jeśli dziecko bawi się na podwórku i podchodzi do niego ksiądz to rodzic czuje ulgę, że to osoba duchowna, ktoś kto nie wzbudza strachu czy obawy, że skrzywdzi tego małego człowieka.
A, jednak to ta druga osoba może nieść zło.
Nie mogę pogodzić się z tym, że w naszym kraju osobę duchową traktuje się jak ponad człowieka któremu więcej wolno, który jest ponad prawem i zwykle nie ponosi konsekwencji swoich złych czynów. 
Metody "walki" z pedofilią w Polsce to po pierwsze przeniesienie księdza do innej parafii i udawanie, że sprawy nie ma.
Po drugie nikomu nic nie mówmy, bo to przecież ksiądz.
Właśnie ksiądz, który dopuścił się okropnego czynu, za pewne mając narzędzia w postaci, straszenia dziecka, piekłem, brakiem rozgrzeszenia dla rodziców czy innymi atrybutami związanymi z wiarą.
Najokrutniej jak można osaczając swoją mała ofiarę, która przecież nauczona jest ufać osobie duchownej.
I teraz słyszymy w mediach z ust Kapłana, że winę za te okrutne czyny nie ponosi ksiądz, tylko samo dziecko czy jego rodzicie? 
Nawet nie można skomentować głupoty, bezmyślności i  żenująco niskiego poziomu tej wypowiedzi, bo jak?
Swoją drogą tak sobie pomyślałam, że gdyby w Polsce okazało się, że ktoś dopuścił się jako to ładnie na jednej konferencji zostało powiedziane -innej czynności seksualnej- której niektórzy nie są nawet w stanie zdefiniować lub gwałtu na księdzu.
To po pierwsze, prawdopodobnie na tej osobie został by dokonany lincz.
Po drugie w sądzie całe duchowieństwo domagałoby się najwyższej z możliwych kar dla oprawcy.
Po trzecie zostało by to zdarzenie odebrane jako zamach na księdza, na całe duchowieństwo, na kościół, na krzyż i na wiarę.
Sprawa ta nigdy nie mogłaby się zakończyć, w każdym kościele, z każdej ambony była by przywoływana jako dowód zbrukania osoby duchownej wzbudzając w ludziach poczucie winny.
Po czwarte całe duchowieństwo domagałby się  odszkodowania dla księdza, dla kościoła, od rodziny oprawcy i od Państwa, że takiego ma obywatela.
Nie wspominając, że ów ksiądz miałaby szanse zostać nawet Świętym, bo przecież on osoba po święceniach została zbrukana.
Tak by za pewne było gdyby to przestępstwo popełniono na księdzu.
A, że sytuacja jest odwrotna i oprawcą jest ksiądz, a ofiarą dzieci to się je ucisza.
Zamiata sprawę pod dywan, udaje, że sprawy nie ma, o żadnych odszkodowaniach dla pokrzywdzonych dzieci nie ma mowy. Nie wspominając o pomocy psychologa, leczeniu, a przecież te czyny mają potem wpływ na całe życie tego małego człowieka.
Dlaczego na to pozwalamy?
Dlaczego pozwoliliśmy, aby duchowieństwo było lepszą kategorią ludzi?
Dlaczego pozwalamy księdzu, który jest podejrzany o pedofilię, pracować nadal w parafii? dlaczego pomimo skazania go wyrokiem sądu, on nadal pracuje nie ponosząc żadnej kary?
Dlaczego?
Z całych sił i głośnio trzeba się sprzeciwiać lepszemu traktowaniu księży, bo to są ludzie, ludzie jak my, z tą różnicą, że pełnią funkcje duchownych i przez to to oni powinni służyć ludziom, a nie na odwrót.
Mamy prawo wymagać od nich dobroci i pozytywnych rzeczy, bo do tego zostali powołani, a nie do szerzenia bólu i cierpienia.
Więc jeśli dopuszczą się przestępstwa winni być napiętnowani i najsurowiej ukarani.

3 komentarze:

  1. Zgadzam się. Też nie jestem w stanie tego zrozumieć, tym bardziej, że jak małe dziecko ma się bronić, nie mówiąc już o prowokacji... Jest to tak beznajdziejny argument, że brak mi słów. Wszystkich pedofili powinni od razu kierować do więzienia i tam już zrobią z nimi porządek. Nie ma znaczenia, jak ważna ta osoba jest, dopuściła się przestępstwa i powinna spotkać ją kara. Wg mnie to jest niewybaczalne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest takie powiedzenie że ksiac nie kłamie i jako duchowny czyma się świętych zasady.
    Więc powstaje pytanie dlczego on ma być winny nawet jeslichodzi o dzięci.

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się. Niestety. Wiadomo Kto ma władzę ten ma siłę i zawsze rację.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis