czwartek, 23 stycznia 2014

sposoby na mrozy.

Mamy zimę kalendarzową.
Podobno teraz mamy mieć też pogodową.
Wszem i wobec słychać głosy, że idą mrozy.
Siarczyste mrozy.
Można to skomentować słowami Pani Minister :-)

                                                                                                  źródło: www.digitalspy.com

 I rację mieć będziemy, bo jest jak jest.
Jest zima to musi być zimno.
Ale, co robić kiedy powietrze, jest jak to kiedyś moja koleżanka Kasia P. powiedziała- rześkie z akcentem na bbbaaarrrdddzzzo rześkie :-) ?
Stópki marzną, rączki też, uszy prawie odpadają z zimna, a policzki szczypią nie miłosiernie...



Jeśli macie ten komfort i możliwość to zostańcie w domu.
Przygotujcie sobie rozgrzewający napój jak na przykład :
herbatę z sokiem malinowym i plasterkiem cytryny
herbatę z plasterkami imbiru
grzane wino lub piwko
gorącą wodę z cytryną, miodem i imbirem
Ciepły koc, do ręki dobra książka lub ulubiony film na dvd i spokojnie przeczekujemy zimny i mroźny czas :-)
Co jednak kiedy musimy jednak opuścić ciepłe pomieszczenie i wyjść na zewnątrz, na dodatek podróżując komunikacją miejską?
Po pierwsze ciepły na cebulkę warstwowy strój.
Panie zapominają o seksownych majteczkach i zakładają ciepłe bawełniane majtki,następnie najlepiej z polarem rajstopy, a na nie grube skarpety.
Na biustonosz, ciepłą podkoszulkę i strój zewnętrzny, spodnie, sukienka, spódnica, sweter.
Na głowę obowiązkowo czapka, na szyję szalik, na ręce ocieplane rękawiczki i ciepłe najlepiej na płaskim obcasie buty.
Tutaj mam też pewien pomysł na jeszcze jeden element stroju mianowicie czapeczki na nos, które wymyśliłam i może w najbliższym czasie Wam zaprezentuję.
Nie wiem tylko czy byłby na nie popyt i zainteresowanie :-)
Polecam również zakup kubka termicznego.
Rano wlewamy do niego gorącą herbatę czy kawę i kiedy stoimy na przystanku, a autobus ma "lekkie" opóźnienie rozgrzewamy się od środka.
 Poruszanie się po mieście w mrozy nie należy do najprzyjemniejszych, ja wtedy staram się wyszukać wcześniej jak najlepsze i najkrótsze połączenia między punktami które muszę odwiedzić.
Częsta zmiana środka transportu też pomaga, żeby nie zmarznąć w jednym, szczególnie jeśli na przykład nie jest ogrzewany co niestety nadal się zdarza.
Osobiście popieram każdą formę ruchu czekając na przystanku, bo z doświadczenia wiem, że stanie bez ruchu nawet 5 minut powoduje jeszcze większe wyziębienie organizmu.
Można spacerować, przeskakiwać z nogi na nogę czy podskakiwać.
Nie polecam też zakrywania ust szalikiem, para którą wydychamy zamienia się w wodę, a w połączeniu z lodowatym powietrzem, tworzy delikatny lód na szaliku który ochładza, a nie rozgrzewa nam usta.
Lepiej jest porzuć gumę czy cukierka wtedy buźka "pracuje" i jest jej cieplej.
Kolejny sposób na zimny dzień to termofor.
Obecnie na rynku dostępne są termofory w różnych kolorach i wzorach, tak więc spokojnie można znaleźć odpowiedni rozmiar czy kolor. Zabieramy takowy ze sobą i można go włożyć pod ubranie na brzuch czy plecy. To taki przenośny piecyk który kiedy docieramy do pracy czy szkoły wyciągamy i chowamy do torebki.
Długo trzyma temperaturę i na pewno pomaga utrzymać ciepło wewnętrzne kiedy na zewnątrz mróz :-)
Pomysły może nie wyszukane, ale dla mnie bardzo pomocne na zimne dni.
 
   A, Wy macie jakieś inne sposoby na mrozy ?

                                                                                                                     www.plotek.pl

2 komentarze:

  1. termofor, termofor i jeszcze raz termofor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nawet to nie pomaga :) Ja chciałbym już wiosnę :)

      Usuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis