czwartek, 26 lutego 2015

Moda na Drwala.

                                                                                                                                                                                       źródło : www.out.com
 
 
Moda się zmienia, a styl pozostaje.
Słowa najsłynniejszej projektantki świata cały czas brzmią mi w uszach.
Ale, sama nie wiem czy zgadzać się z nimi do końca.
Być może jeśli chodzi o kobiety, to tak, ale co z Panami?
Jeszcze chwilkę temu Metroseksualny mężczyzna był na topie, on nadawał ton typowi, modzie, gustom i postrzeganiu męskości.
Mężczyzna zadbany, z pięknie wygoloną twarzą, modnie ubrany, wypielęgnowany i o Bosze jakże cudnie pachnący, najnowszą wodą kolońską lub perfumami.
Panie chwaliły się, że ich mężczyzna to wie nie jedno o kremie na pierwsze, drugie, ale i nawet trzecie objawy zmarszczek, wiem do czego jaka maść czy krem, a u kosmetyczki to już był nie raz. 
Oni męskość rozpoznawali, po twarzy, gestach, wiedzy na temat pielęgnacji, po stroju, stylu, wiedzy na temat urody, dbania o nią oraz całym ogólnym spojrzeniu na danego Pana.
Nie to co kiedyś, za dawnych czasów kiedy uznawano, że prawdziwy mężczyzna to taki co pachnie koniem, wódką i tytoniem.
 
 
Te czasy dawno się skończyły.
 
Metroseksualny od jakiekolwiek bydła był daleko, alkoholem to może i owszem czuć go było, ale z tych lżejszych, a z tytoniu to może i się zderzył, ale raczej w formie papierosów w wersji light.
Taki nam królował typ.
Niby piękny i zadbany, ale z doświadczenia nie poradny, mało męski i raczej delikatny.
Kobiety, a być może i sami niektórzy mężczyźni, potrzebują zmian. Świat idzie do przodu i tak oto narodził się mężczyzna drwal.  
Męski facet, z brodą i wąsem co to i drewna narobię, i kocem otuli, delikatny, a zarazem silny, czysty, schludny, ale i nie bojący się trudnej pracy.
Równie przystojny i zbudowany, co metroseksualny, ale bardziej gotowy się ubrudzić kiedy tego wymaga sytuacja.
Bardziej męski, mocny i poradny.
Mężczyzna być może idealny, bo z jednej strony silny, zarośnięty i gotowy do pracy, a z drugiej czuły i delikatny. 
Teraz taki nam teraz króluje typ męskości.

Byłam dziś w knajpce na ciepłym, dobrym winku z pewną Panię piękną i miłą, w centrum miasta dość dużego, zauważyłyśmy, że moda i trend bardzo silnie działają, bo 99 % Panów w lokalu właśnie drwalów przedstawiało:-)
Wszyscy jak jeden mąż zarośnięci, większość w koszuli, w kratę wystąpiło, każdy męsko i dobrzy wyglądał, ale czy tylko wyglądał i tak był wystylizowany, czy naprawdę byli by gotowi drewna do kominka na rąbać i ciepłym pledem otulić? :-)
czy tylko wpisali się w obecny trend?
 
wpis z przymrużeniem oka, zainspirowany obserwacją w pewnym lokalu


                                                                                                                                                                                     źródło: www.pudelek.pl

6 komentarzy:

  1. Jestem na nie ja pilnuję tego by mój mąż nie wpadł na taki pomysł z brodą .,Ja mam ciągle przed oczami widok z dzieciństwa jak panowie nosili brody,wąsy i jak jedli a resztki jedzenia lądowały na brodach fuj

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarost u mojego mężczyzny kocham, ale brody w życiu bym nie zaakceptowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lekki zarost jest okej, ale ogromna broda mnie osobiście obrzydza.. :)

    Zapraszam Cię do mnie i do wzięcia udziału w konkursie :
    http://ispassionforlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwu-trzy dniowy zarost jak najbardziej, natomiast broda odpada. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Otóż to. Można wyglądać jak drwal, ba, nawet jak Rumcajs, ale skoro bazuje to tylko na wyglądzie zewnętrznym to są równie smutni, jak metroseksualni panowie. Pozerstwo, ot co.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za komentarz :-)
Jeśli podoba Ci się na blogu zapraszamy do obserwacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

ShareThis