Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowy Styl Życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowy Styl Życia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 listopada 2015

Karate Cardio z Anną Lewandowską.



Piękna ona, piękny on-taka myśl przychodzi mi do głowy, gdy patrzę na zdjęcia Anny Lewandowskiej i jej męża. Młodzi, bogaci  i zapewne szczęśliwi, każde z nich ma swoją pasję w której odnosi sukcesy.

Lewandowscy jako para wzbudzają skrajne emocje, jednych oburza to ile Robert zarabia, drudzy krytykują Annę za to, że na plecach męża próbuje zrobić karierę. Zastanawiam mnie skąd ta niechęć do nich. Czy naprawdę nie potrafimy być dumni z faktu, że mamy świetnego piłkarza, który ciężką pracą doszedł tam gdzie jest dzisiaj. Dziwi mnie też niechęć do Ani, która z pewnością nie jest atrakcyjnym dodatkiem do męża. Lewandowska to mistrzyni kartę, absolwentka AWF-u, pełna energii i pasji dziewczyna, która przeczy stereotypowemu postrzeganiu żony piłkarza.
 Pierwsza autorska płyta Ani nazywa się Karate Cardio i składa się z czterech części. W każdej są cztery ćwiczenia, powtarzane w dwóch seriach. Cały trening  rozpoczyna się porządną, dynamiczną rozgrzewką.



niedziela, 26 kwietnia 2015

Sylwia Wiesenberg-Tonique.

O Sylwii Wiesenberg i jej metodzie słyszałam ponad rok temu. Jednak gdy obiło mi się o ucho, że jej treningi trwają ponad godzinę, pomyślałam, że to musi być jakieś szaleństwo. 
Zresztą wtedy nie widziałam jej płyt w żadnym sklepie.
W tym roku w marcowym Shape pojawiła się płyta "Tonique" jako dodatek. Jakiś czas zastanawiałam się nad jej zakupem, bo mam prawie wszystkie Ewy, dużo płyt Jillian i parę płyt z ćwiczeniami Tomka Choińskiego.
No i odstarszający jest czas trwania treningu 78 minut:).
Ale postanowiłam, że spróbuje czegoś nowego.

czwartek, 29 stycznia 2015

Ćwiczymy mięśnie brzucha z Jillian Michaels.

Co roku jest ta sama znana historia, która już  nie dziwi ani nie bawi.
Gazety dla kobiet, gdzieś w okolicach maja-czerwca, sprzedają cudowane sposoby na uzyskanie spektakularnej figury w dwa tygodnie. Inną opcją są różne tabletki, herbatki, gotowe płyny do picia, które mają zastąpić jedzenie. No cóż, cel uświęca środki, można by pomyśleć.
Ale co życiem po diecie, kiedy wygłodzona uczestniczka cud-metody, ochoczo rzuca się na zakazane smakołyki? Tego nikt nie sprawdza.
Bo nie liczy się stały efekt, do którego dochodzi się powoli, ale zdrowo i bezpiecznie tylko zysk i natychmiastowy efekt. Dietę tasiemcową przemilczę, bo nie wiadomo czy smiać się, czy płakać.
Mięśnie brzucha to zdecydowanie moja pięta Achillesowa.:)
Z całej aktywności fizycznej najbardziej nie lubię tych ćwiczeń, chociaż wiem, że powinnam, bo siedząca praca nie sprzyja zdrowym plecom. Silne mięśnie brzucha to zdrowy kręgosłup.
Tak więc postanowiłam, że je wzmocnie.
W tym celu zakupiłam wraz z magazynem Vita, który przy okazji polecam, płytę "Płaski brzuch w 6 tygodni z Jillian Michaels".
Byłam przygotowana na typowe brzuszki w różnych wariacjach, ale ku mojemu zdziwieniu, ćwiczeń na macie jest bardzo mało. 


czwartek, 21 sierpnia 2014

Turbo Spalanie z Ewą Chodakowską.


Turbo Spalanie, to pierwszy trening Ewy Chodakowskiej, po który sięgnęłam.
Było to ponad dwa lata temu, trenerka nie była wtedy tak popularna jak teraz.
Nie było tylu kontrowersji i komentarzy.
Ot płyta w czasopiśmie Shape, opcja dla tych, którzy nie lubią ćwiczyć w klubach.
Kiedy po raz pierwszy skończyłam ćwiczyć Turbo Spalanie, byłam cała mokra a nogi trzęsły mi się jak galareta.
Przez dłuższy okres, ćwiczyłam z tą płytą.
Jednak po jakimś czasie znudziła mi się i sięgnęłam po inne zestawy ćwiczeniowe.
Obecnie ten trening, jest dla mnie dobry na tzw. ciężkie dni.
Kiedy humor nie dopisuje, jest szaro, ciemno i wszystko jest nie tak.
Po 45 minutach to się zmienia. Kiedy jestem mokra i zmęczona, o dziwo świat wygląda lepiej.
Nie polecam tej płyty początkującym, żeby przećwiczyć całą płytę trzeba mieć kondycję i wprawione mięśnie.
Trening jest podzielony na 9 rund w których, 4 razy powtarza się te same ćwiczenia.
Duży minus za brak przerw i sygnału kiedy kończy się ćwiczenie, trudno to dostrzec z pozycji leżącej. 
Ćwiczyć czy nie, wybór należy do nas. 
Ja zawsze zachęcam do aktywności fizycznej, nie chodzi tu jedynie o ciężkie ćwiczenia, ale również spacery, pływanie, jazdę na rowerze.
Każdy może wybrać coś dla siebie.

No to zaczynamy.

Już od początku nie jest łatwo, Ewa mówi możesz przygotować się na małą katorgę-nie kłamie.


niedziela, 25 maja 2014

Total Fitness z Tomkiem Choińskim.


źródło: glamki.pl

Dzisiaj alternatywa dla treningów z kobietami. Fitness z trenerem.
Podobnym do Toma Cruisa (w młodości), sympatycznym i co najważniejsze, z profesjonalnym podejściem do aktywności fizycznej. 

poniedziałek, 5 maja 2014

Witajcie Bieszczady.

Jak lubicie spędzać wolny czas?
Ja zdecydowanie wolę czynny wypoczynek, chociaż plażą też nie pogardzę.
Dzisiaj zdjęcia z moich ukochanych Bieszczad. 
Gdzie jest cicho, spokojnie, a krajobrazy zapierają dech w piersiach. 
Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.


środa, 12 marca 2014

Jillian Michaels-Schudnij w 30 dni.






Jillian Michaels po raz pierwszy zobaczyłam w programie "Biggest loser", występowała w roli trenera.
Można by powiedzieć trenera z piekła rodem. Metody, które stosowała aby zmotywować uczestników, były delikatnie mówiąc kontrowersyjne. Krzyczała prosto w twarz, groziła. Gdy uczestnicy byli na krawędzi wytrzymałości, słyszeli jeszcze mocniej, szybciej.
Ale stawka w tej grze była bardzo wysoka.
Życie i zdrowie.


niedziela, 26 stycznia 2014

Skalpel Wyzwanie z Ewą Chodakowską.


Muszę uczciwie przyznać, że moja ćwiczeniowa wena ostatnimi czasy gdzieś uciekła.
Byłam parę razy na aqua aerobiku, ale teraz gdy jest -12 nie mogę się przemóc i iść na basen. Perspektywa wejścia do zimnej wody jest dla mnie odstraszająca.
Tak więc postanowiłam w dniu dzisiejszym pokonać  fitnesowego lenia i poćwiczyć z Ewką.
Tym bardziej, że nastrój średni a na długi spacer nie ma perspektywy.
Padło na jeden z trudniejszych treningów Ewy, Skalpel Wyzwanie. Nazwa adekwatna do poziomu ćwiczeń. To naprawdę jest Wyzwanie, trwające ok. 40 minut. 
Zaczyna się niewinnie. Rozgrzewka jest przyjemna tempo wolne, nie jest źle.
Jednak dalej, jest coraz trudniej, tym bardziej, że w tym treningu nie ma przerw. Ma to plusy i minusy. Wypady w  przód, bok i tył. Serce zaczyna bić szybciej. Pierwsze krople potu, spadają na matę. Ja największe męczarnie przeżywałam podczas deski, która trwa i trwa. Na prostych rękach,
w podporze. Na koniec tego ćwiczenia, wyciągamy ręce do przodu. Oczywiście w pozycji pompki. W tym momencie mam ochotę zapytać Ewkę, czy nie oszalała :).
Są też ćwiczenia na uda, pupę i brzuch. Przysiady i lifty. Program jest nastawiony na wzmocnienie każdej partii ciała. Zdecydowanie polecam tym, którzy już ćwiczą. Dla "świeżynek" będzie za trudny. Koszt ok. 30 zł za dwie płyty. Druga to trening grupowy z 2013 r.
Na plus jest też dobra jakość nagrania,  oraz dbałość  o technikę ćwiczeń. Trenerka zwraca uwagę na prawidłowe wykonanie poszczególnych elementów treningu, przypomina o napinaniu brzucha, zwracaniu uwagi na to żeby kolana nie wychodziły za linię palców, nie obciążaniu odcinka szyjnego podczas ćwiczeń w pozycji leżącej.Mały minus za widoczną reklamę pewnej sieci klubów fitness.
 Płytę polecam!!!!!!!!!



wtorek, 31 grudnia 2013

Postanowienie noworoczne- będę szczuplejsza !? :-)

Moi Drodzy WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM 2014 ROKU :-)
SZCZĘŚCIA, ZDROWIA I SPEŁNIENIA MARZEŃ.
 
************  
Stary Rok odchodzi Nowy Rok przychodzi :-)
Z nowym Rokiem niektórzy z Nas mają postanowienia noworoczne.
Jednym z najpopularniejszych jakie znam i słyszę to - od Nowego Roku będę szczuplejsza :-)
Zapisujemy pieczołowicie 1 stycznia wszystkie możliwe diety szybkie, diety cud, tudzież składamy obietnice, że nie będziemy jeść słodyczy, zjadać mniej węglowodanów, nie jeść po 18, planujemy zakup karnetu na siłownię, basen lub innego fitness clubu.
Od 2 stycznia przecież zaczynamy.
 Czasem udaje nam się nawet wystartować z dietą czy ćwiczeniami, ale zwykle mija tydzień, dwa i zapał znika. Wyznaczamy kolejny termin rozpoczęcia naszego postanowienia, najczęściej pada na biedny poniedziałek, który i tak już z racji nazwy i innych rzeczy które zaczyna jest dołujący. 
I znowu rezygnujemy z naszych planów.
Frustracja rośnie wraz z wagą, która przecież miała spadać w dół.
 Dlatego też dziś przedstawiam Wam sposób mojej /56-letniej/ mamy, na dobre samopoczucie, a przy okazji zrzucenie paru kilogramów, nie odmawiając sobie słodyczy.
 

piątek, 27 grudnia 2013

Po Świąteczne oczyszczanie :-)

                                                                                                                                                  źródło: www.google.pl


Ręka do góry, kto dziś nie czuje się jak Kot w butach ze Shreka oglądając się w lustrze?
Ja na pewno ręki nie podniosę.
Trzy dni praktycznie non stop przy stole na krześle, czasami zamienionym na wygodniejszą kanapę czy fotel, ale nie z pustymi rękami czy buzią tylko z ciastem, albo owockiem w ostateczności ze świąteczną potrawą.
Pałaszowaną ze smakiem :-)
Sukienka elegancka, wąska z Wigilii zamieniona w pierwszy dzień Świąt na luźniejszą co by więcej do brzuszka się zmieściło.
Czego efektem jest pełny brzuszek i na pewno ze 3 kg więcej (-:
Ale, nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Mam na szczęście swoje sposoby na przywrócenie poprzedniej wagi i odciążenie trochę żołądka.
Być może nie są odkrywcze, ale na pewno skuteczne.

środa, 4 grudnia 2013

Relacja z sobotnich warsztatów z Ewą Chodakowską.

Jak wiecie jestem fanką Ewy, nie ślepą ale doceniam to co robi. Jak motywuje i podnosi Polaków z kanapy.  Na blogu, są dwa wpisy dotyczące ćwiczeń z jej płyt. Idąc za ciosem postanowiłam, wziąć udział w warsztatach, które miały miejsce w Warszawie. Tak więc zakupiłam bilet za 100 złotych i w zeszłą sobotę tramwajem nr 18, który odjeżdża prawie spod mojego bloku udałam się na ulicę Merliniego. Fakt, że z ekscytacji pomyliłam przystanki i wyjechałam za daleko. Po perturbacjach związanych z poszukiwaniem miejsca warsztatów, dotarłam do celu. Trochę błądziłam po obiekcie, bo nie było żadnych oznaczeń, ale jak mawia moja mama, koniec języka za przewodnika, zapytałam w recepcji i dotarłam. Miejsca w których przebierałyśmy się były takie sobie.
Mało przestrzeni, nie było schowków do których można by włożyć torby, więc wszystko trzeba było brać ze sobą. Dobrze, że zabrałam długie dresowe spodnie i bluzę, bo z szatni do namiotu szło się przez dwór. Co przy mojej bluzce do ćwiczeń z odkrytymi ramionami nie było by za przyjemne. 



wtorek, 5 listopada 2013

Total Fitness z Ewą Chodakowską.

 Trening, który Wam polecę dzisiaj, jest zupełnie inny od poprzedniego, prezentowanego przeze mnie. Różnica jest widoczna przede wszystkim w tempie ćwiczeń  i podziale całego treningu na pięć rund. Każda składa się z trzech lub dwóch ćwiczeń, które powtarzamy trzykrotnie. Nowością, dla mnie na plus, są minutowe przerwy podczas których można odsapnąć, napić się wody lub pomaszerować. Jak kto chce i lubi. Podczas treningu, Ewa ćwiczy z dwoma trenerami, Mateuszem i Przemkiem. Mateusz pokazuje trudniejszą wersję ćwiczeń. Przemek łatwiejszą. Ewa jak sama mówi wyśrodkowaną. Jestem zwolenniczką takich energetycznych treningów, gdzie dużo się dzieje, nie nudzimy się. Porządnie się spocimy i zasapiemy. Ćwiczenia same w sobie nie są skomplikowane, jedynie w czwartej serii mogą pojawić się problemy, gdy pracujemy nad brzuchem w pozycji stojącej i trzeba mocno napinać brzuch, aby zachować równowagę.
A przy tym ćwiczą się uda, pośladki, brzuch, no i spalamy kalorie. Trening kończy się solidnym rozciąganiem poprowadzonym przez Przemka, to też jest nowość. Do tej pory, rozciąganie po ćwiczeniach było traktowane nieco po macoszemu, tutaj jest zmiana.
Nie wiem, dlaczego to robię, ale pokazuję Wam samą siebie mokrą, czerwoną i zmęczoną. Tak więc do ćwiczeń!


 

źródło: internet


środa, 16 października 2013

Dla każdego coś zdrowego.

Każdy z nas chce korzystać z życia i cieszyć się nim jak najdłużej. Wiadomo, że dzisiejszy styl życia temu nie sprzyja. Jedzenie w biegu, pośpiech i stres nie służą nam. Ostatnio w programie porannym usłyszałam, że jeszcze 10 lat temu byliśmy daleko za Europą Zachodnią, jeżeli chodzi o problem otyłości. Obecnie doganiamy światową czołówkę.  Nie zwracamy uwagi na to co jemy i jak jemy. Dzisiaj przedstawię Wam produkty, które sprawią, że dożyję 100 lat :), będę  wiecznie młoda i piękna.
A tak na serio, to pokażę, co warto dołączać do naszej codziennej diety. 

Owoc granatu to źródło witaminy C, B3, potasu, błonnika i białka. Jego spożycie dobroczynnie wpływa na serce, obniża ciśnienie krwi oraz spowalnia procesy starzenia.  


środa, 2 października 2013

Skalpel I z Ewą Chodakowską.

        Moda na aktywność fizyczną rozpoczyna się na przełomie kwietnia i maja. Wakacje tuż tuż, a dodatkowe kilogramy sprawiają, że z niechęcią myślimy o założeniu stroju kąpielowego. Ja uważam, że warto ruszać się cały rok. Nie tylko dla figury, ale przede wszystkim dla dobrego samopoczucia. Więc kiedy plucha za oknem, a perspektywą jest M jak masakra, lub Dziesiąta miłość na Polsacie, wyłączamy głupie seriale, wskakujemy w dres i do roboty!...
Wiem, łatwo powiedzieć, trudniej zacząć, ale uwierzcie mi, warto się przemóc.
 Skalpel jest to pierwsza płyta Ewy Chodakowskiej. Ja natrafiłam na nią po przejściu przez bardziej wymagające płyty, takie jak np. Killer. Zgodnie z tym, co sama Ewa mówi, dzięki tej płycie nie schudniecie. Rzeźbi ona mięśnie, wydłuża je, wzmacnia, ale nie spali tłuszczyku. Tempo płyty nie jest zawrotnie szybkie, tak że można się spocić i zasapać. Ćwiczymy w  średnim tempie, nie ma przerw. Ewa motywuje i mówi kiedy spinać mięśnie brzucha i pośladków.  Po przejściu treningów z amerykańską guru fitnessu Jillian Michaels, w treningach Ewy brakuje mi zwrócenia uwagi na technikę ćwiczeń. Wprawdzie powtarza, aby pamiętać, żeby kolano nie wychodziło przed kostkę podczas wypadów, ale dla mnie to za mało. Nie ma wskazówek dotyczących wykonywania ćwiczeń na plecach, a jak wiemy, jest to newralgiczna część ciała wielu z nas. Na pewno moja :)
Na plus są ćwiczenia rzeźbiące uda. Kiedy chudniemy, wszystko się zmniejsza, a uda zazwyczaj pozostają takie same. Dzięki Skalpelowi wysmuklimy je.
Jeżeli chcemy schudnąć, ćwiczmy przynajmniej trzy razy w tygodniu, plus stosujmy dietę. Te ćwiczenia poleciłabym wykonać dzień po jakimś cięższym zestawie: Killerze lub Total Fitnessie, tak żeby odpocząć, a jednocześnie nie przestawać ćwiczyć.

 Ewa Chodakowska Totalna Metamorfoza

A tutaj przed Skalpelem. Koszulka i spodnie mocno sprane, za to wygodne. Zwróćcie uwagę na obuwie do ćwiczeń, warto zainwestować w dobre buty. Mnie bolały kolana po ćwiczeniach, ale gdy kupiłam lepsze buty, ból znikł.

środa, 28 sierpnia 2013

Dietom mówimy kategoryczne NIE.

W tym dziale będę dla Was opisywać i dokumentować moje zmagania fitnesowe.
Jak większość kobiet, tak i ja, przeszłam przez okres diet. Chciałam być idealna. Inspiracją dla mnie były topowe modelki lat 90 Cindy Crawford, Claudia Schiffer, Naomi Campbell. Każda z nich ma około 180 cm i waży trochę pond 50 kg. O ile wzrostu bozia mi nie poskąpiła, z wagą było gorzej.  Zamiast iść w dół, uporczywie szła w górę. Wtedy właśnie za radą „mądrych czasopism” postanowiłam przejść na dietę. Próbowałam różnych wersji diet. Po miesiącu wyrzeczeń waga spadała o 5 kg. Zadowolona z efektu rzucałam się na zakazane jedzenie i powracałam z nawiązką  do starej wagi. Przełom nadszedł, gdy przeszłam na dietę kopenhaską, którą poleciła mi koleżanka. Przez 10 dni na śniadanie jadłam jajko na twardo popijane czarną kawą, na lunch grejpfrut z plastrem szynki, a obiad  składał się ze steku. Tamte dietowe dni wspominam koszmarnie. Ciągle było mi zimno, byłam zła i poirytowana, ale powiedziałam sobie, że wytrzymam i wytrzymała. Po przejściu tej cud głodówki i nadrobieniu z nawiązką zgubionych kilogramów przyszła refleksja i myśl, że to szaleństwo musi się zakończyć i gdzieś na pewno istnieje złoty środek.
Nigdy nie byłam typem sportowca. Zajęć z w-f nie cierpiałam. Były monotonne i nudne. Poza tym zawsze była siatkówka, a ja miałam problemy z wybiciem piłki.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...