Jakiś czas temu, pewien znany prawicowy polityk, wychodząc ze
studia telewizyjnego radośnie oświadczył, że może mówić w telewizji wszystko co
mu się podoba, ponieważ ciemna masa ludzka i tak uwierzy we wszystko, co jej się
poda.
Ta „piękna” wypowiedź pana posła, przyszła mi na myśl po
przeczytaniu powieści Bernharda Schlinka „Lektor”.
Politycy nami manipulują,
wciskają nieprawdę, im naród mniej wykształcony i świadomy, tym łatwiej idzie im wciskanie
kitu, szerzenie nienawiści i populizmu.
Powieść „Lektor” przeczytałam parę lat po obejrzeniu filmu o
tym samym tytule. Jednak muszę przyznać, że prawie jak zawsze książka wygrywa.
Nie lubię czytać artykułów, które sugerują jakoby Niemcy byli na równi z narodem Polski ofiarami Drugiej Wojny Światowej, gdzieś mi to zgrzyta
i czuję fałsz. Od tego kraju, przecież
rozpoczął się dramat, którego konsekwencje sięgają do dnia dzisiejszego. Mimo
wszystko „Lektor” pokazuje jak łatwo zasiać idee wśród ludzi, którzy nie za
bardzo je rozumieją, jednak potrzebują lidera i przywódcy, aby zmienić swój
świat na lepsze.
www.theguardian.com